AKTUALNOŚĆ

Latająca butla przeleciała kilkadziesiąt metrów i uderzyła w dach budynku wielorodzinnego

29 lipca 2013

Wczoraj – 28 lipca ok. godz. 14.40 we Wrześni na ul. Kościuszki doszło do niecodziennego zdarzenia. Ze zgłoszenia, które wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej wynikało, że na strychu domu wielorodzinnego miał miejsce wybuch. Do zdarzenia I rzucie zadysponowano dwa pojazdy z JRG Września oraz po jednym z OSP Węgierki i Kaczanowo. Po przyjeździe pod wskazany adres na strychu domu strażacy zastali rozerwaną butlę koloru szarego,

uszkodzoną konstrukcję i pokrycie dachu

oraz mieszkańców, którzy sami opuścili wcześniej budynek. Przed budynkiem ratownicy znaleźli natomiast elementy wózka służącego do transportu butli. Idąc tym śladem dotarli do jednego z zakładów, w którym stwierdzili leżące elementy konstrukcyjne wiaty oraz trzy syczące butle. Podjęto wówczas decyzję o dodatkowej ewakuacji mieszkańców z dwóch sąsiadujących z zakładałem budynków wielorodzinnych oraz wprowadzono prądy wody w celu schłodzenia nagrzanych butli. Przy pomocy sprzętu pomiarowego na bieżąco monitorowano ich temperaturę oraz wykonano badania na obecność niebezpiecznych gazów. Ponieważ na terenie zakładu w procesach technologicznych wykorzystywane są różnego rodzaju gazy techniczne a nie było pewności, jaki gaz magazynowany jest w schładzanych butlach, podjęto decyzję o zadysponowaniu samochodu ratownictwa chemicznego JRG Krzesiny z KM PSP w Poznaniu. Jak się jednak później okazało butle pochodziły od dwóch agregatów śniegowych AS 60, które wypełnione są sprężonym dwutlenkiem węgla.

Na miejsce zdarzenia przybył Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który nie stwierdził uszkodzeń w konstrukcji dachu uniemożliwiających dalsze użytkowanie budynku. Strażacy przy wykorzystaniu podnośnika hydraulicznego usunęli zwisające dachówki

a w późniejszych godzinach wieczornych ponownie przyjechali na miejsce zdarzenia, aby pomóc w zabezpieczeniu dziury w dachu przed opadami deszczu.
W wyniku rozerwania butli prócz w/w strat uszkodzeniu uległa ściana pobliskiego kompleksu garaży

a także jedno z zaparkowanych wewnątrz aut. Wybitych i popękanych zostało również kilka szyb na terenie zakładu oraz w innym budynku wielorodzinnym sąsiadującym z zakładem. Na szczęście w zdarzeniu tym nikt nie ucierpiał.
Tekst: st. kpt. Marek Mikołajczak

Zdjęcia: KP PSP W-nia