AKTUALNOŚĆ

Wybuchu gazu propan-butan

12 kwietnia 2013

W dniu wczorajszym – 11 kwietnia ok. godz. 12:15 w miejscowości Goniczki doszło do wybuchu gazu propan – butan nagromadzonego w pomieszczeniu kuchennym budynku wielorodzinnego. W momencie eksplozji w pomieszczeniu tym przebywała 80-letnia kobieta. W chwili przyjazdu strażaków z JRG Września i OSP Węgierki na posesji w odległości kilku metrów od budynku zastano porozrzucane elementy szkieł okiennych oraz drzwi wejściowe, a wnętrze przypominało gruzowisko. Pomieszczenie kuchenne w którym doszło do wybuchu było całkowicie zniszczone, a ściana działowa z sąsiadującym pokojem została przewrócona. Na zewnątrz budynku, na służby ratownicze oczekiwała poszkodowana kobieta oraz trzy osoby z sąsiadującego mieszkania, które w momencie wybuchu przebywały w domu.
W pierwszej fazie działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu instalacji elektrycznej w obiekcie oraz udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanej kobiecie u której stwierdzono oparzenia twarzy i rąk. W tym celu założono opatrunki hydrożelowe, zastosowano tlenoterapię i termoizolację, a następnie przekazano lokatorkę Zespołowi Ratownictwa Medycznego na noszach typu deska.

Z mieszkania wyniesiono 11 kg butlę gazową, która nie została rozerwana oraz przy użyciu kamery termowizyjnej skontrolowano pomieszczenia. Ukryty żar strażacy zlokalizowali wewnątrz stropu, w związku z powyższym nastąpiła konieczność jego częściowego rozebrania i podania prądu gaśniczego wody. Na miejsce zdarzenia prócz strażaków z KP PSP Września, OSP Węgierki, OSP Gozdowo i Zespołu Ratownictwa Medycznego przybyła grupa dochodzeniowa KP Policji, Straż Miejska, pracownicy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, przedstawiciel Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Urzędu Miasta i Gminy we Wrześni. Po przeprowadzeniu oględzin przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i zakończeniu czynności dochodzeniowo śledczych przez funkcjonariuszy KP Policji, rozebrano pozostałą część uszkodzonej ściany, która groziła przewróceniem.


Zdjęcia i tekst: st. kpt. Marek Mikołajczak